,, UNIKALNA,, BEATA JARMOŁOWSKA

BLOG BEATY JARMOŁOWSKIEJ
MODA,TKANINA, WNETRZA

niedziela, 14 listopada 2010

Korzenie

Byłam wczoraj u siebie   w pewnej wiosce nieopodal Żelechowa, w miejscu gdzie czas i życie płyną  sobie banalnym tik- tak- jak się z pozoru wydaje. Zwykle / niezwykle się tam wyciszam i jak nigdzie na świecie mam słodkie poczucie ze jestem W DOMU.Noszę to miejsce głęboko w sercu, ukształtowało mnie, stworzyło- co bez wątpienia widać słychać i czuć w moich artystycznych działaniach.
Ostatnio zaproponowano mi  udział w  wystawie tkaniny artystycznej  która odbywać sie ma poza granicami kraju. I tak jakos przyszlo mi na mysl żeby , opowiadając swoją historię, nawiązać do historii
regionu , miejsca które jest mi szczególnie bliskie .Szczerze mówiac zainspirowal mnie stary , dziurawy , wsiowy fartuch w paski  , sprany i przepięknie spłowiały , który lezał sobie ,zapomniany, u Ciotki w sionce ,w kącie/ tak, tak - artysto-  nie znasz dnia ani godziny/
Pomyślałam sobie ze pozszywane kawałki starych ludowych tkanin, po -uszkadzane i połatane to znakomita baza do dalszych działań twórczych. Poszłam wiec do rodziny i oto co dostałam w darze. Niektóre rzeczy  pójdą w ramki... ale popatrzcie na  te pasiaki .... A ta cudowna lniana ściereczka  tkana z lnu i haftowana przez stryjenkę Teodozję / dzis 84 lata/ - kiedy była jeszcze panienką szykujacą się do zamązpojscia. ?.  Piękne dary, kochane .  Z historią, Z pamięcią .DZIEKUJĘ.

11 komentarzy:

  1. U mojej babci też takie cuda można w szafie znaleźć, bo wszystko zawsze kitrała na później...Pamiętam, jak w liceum nosiłam jej sukienki z lat trzydziestych...

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, jak ja uwielbiam takie rodzinne historie i tradycje. Piękne te pasiaki i to coś, co ma takie żółte i czerwone haftowane elementy. I to wszystko nasze, nie made in China.
    Stwórz, Beatko, coś pięknego. Te tkaniny to wspaniała inspiracja. Zresztą co ja ci tam gadam, przecież folk od dawna widać w Twoich pracach.

    OdpowiedzUsuń
  3. ........ cudnie powiedziane !!!
    nie wszystkim dane takie skarby i takie rodowe siedziby(wojna i tułaczka po swiecie,zmiotły wszystko)dlatego jak jeszcze jest co, trzeba to chronić i pokazywać:-) czekam na wiadomości o cd....

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne...
    ...a przedewszystkim cudowne wspomnienia.
    Ja niestety nie mogę już wrócic do mojej małej ojczyzny, nie zdąże... zostanie zatopiona za niecały miesiąc...w grudniu zaleją ją lodowate wody Angary...
    Pozostaną mi tylko wspomnienia, piosenki które śpiewam dzieciom, pare zdjęc, stara jedwabna sukienka babcina i jej broszka...

    OdpowiedzUsuń
  5. To dopiero rękodzieła! A jaki ślad po nas zostanie?...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry wieczór.
    Zanim kilka słów to pierwsze.Nie czytając naszego wpisu pod Pani postem(tego podobno złośliwego)wydaje Pani o nas opinię.Po pierwsze nie jesteśmy( jakimś baranem) a małżeństwem prowadzącym razem Bloga (Zosia i Janusz)Zapraszamy do naszego Bloga tam napisaliśmy kilka słów z na temat tego zajśćia słowa te skierowane są też do Pani.
    Bardzo prosimy nie oceniać ludzi na podstawie opinii opowiadanych przez innych.Gwarantujemy że w komentarzu pod Pani wpisem nie było żadnej oceny dotyczącej Pani osoby a jedynie opis wiedzy teoretycznej i praktycznej p.Elżbiety(zaznaczamy że był to opis uszczypliwy ale całkwicie kulturalny i bez wycieczek do osoby p.Elżbiety)

    OdpowiedzUsuń
  7. ,, istnienie pani jest zależne tylko od osób (z malutką albo żadną wiedzą)które sobie pani sprytnie dobiera,,.Wpis który się pojawił przekonał nas ostatecznie o pani głupocie niewielkiej teoretycznej wiedzy..Szanowni Państwo w cytacie powyzszym zaczerpnietym z ,, Przasniczki a skierowanym do twórczyni w/w bloga pani Elzbiety trudno nie dopatrywać sie złosliwości a co za tym idzie nie wystawic opinii autorom. Ja osobiscie nie uzurpuję sobie prawa do wiedzy o wszystkim i przyznanie sie do niewiedzy z zakresu tkactwa czy przędzenia nie stanowi dla mnie problemu.Jakos nie mogę sie oprzec wrazeniu że za daleko się Państwo w swoich komentarzach posuneliscie i tyle.... Jesli się państwu prząsniczka nie podoba to jest znakomite wyjscie - nie czytać... Miłego wieczoru życzę

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani cytat pochodzi z prywtnej wiadomości skierowanej do p.E .Dalej nie zna Pani komentarza z którego wzieła się dyskusja.Myślimy jednak że prawda i tak nikogo już nie interesuje.Co do uzurpowania sobie wszechwiedzy to właśnie Panie utwierdzają p.E. że ma do tego prawo, przy wtórze oklasków koleżanek z prząśniczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka prawda ? Szanowny Panie? i o czym? Jakie koleżanki i jakie oklaski?Czyżby Państwo mieli patent na tę jedną i jedyną prawdę i jako jedyni zasługiwali na brawa? Jakiś problem?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ Ci zazdroszczę! Szmatek, pasiaków i haftów, ale pewnie bardziej tego miejsca na ziemi, o którym można zawsze powiedzieć: "Jestem stąd".

    Ocalić od zapomnienia ...czy może lepiej niech lniana ściereczka stryjenki Teodozji "pójdzie w świat"? Po moim dziadku został tylko list pisany w dniu, w którym się urodziłem.

    OdpowiedzUsuń