,, UNIKALNA,, BEATA JARMOŁOWSKA

BLOG BEATY JARMOŁOWSKIEJ
MODA,TKANINA, WNETRZA

niedziela, 7 czerwca 2015

FARBA KREDOWA I CO DALEJ.




W ubiegłą sobotę wybrałam się do Piaseczna na kurs malowania mebli farbą kredową. O farbach tych jest ostatnio dość głośno,a  ja mam sporo pracy z meblami w ,,CHACIE,, i  uwielbiam starocie .Niestety czasem ich stan jest taki własnie - do malowania.
Generalnie nie lubię tracić czasu na błędy i marnować surowce     -stąd pomysł kursu.

Urocze miejsce w którym  się uczyłam  nazywa się ,, Pomaluj Mebel,, Na pewno warto odwiedzić , choćby po inspiracje - bo pełno tam udanie pomalowanych  starych mebelków i różności .Mieści się tuz za rogiem - bo tylko przez Wisłę trzeba przejechać i już
Właścicielka - sympatyczna dziewczyna omówiła szeroko temat  farb kredowych. Mają same zalety,
Ich zastosowanie jest  baardzo szerokie  bo można malować wszystko od mebli po stal, mosiądz , tkaniny,korek i co tam jeszcze do głowy przyjdzie .
Ja zabrałam z domu szafkę z łazienki i postanowiłam ją definitywnie odmienić.
NA STARCIE


I tak... Pierwszy mit. FARBY MOZNA KŁASĆ NA KAZDĄ POWIERZCHNIĘ- BEZ PIERWOTNEGO JEJ PRZYGOTOWANIA.
Ale po pierwsze bejca   z mebla może zmienić kolor farby więc się zaleca podkład
Po drugie - przetarcie papierem ściernym zwiększa przyczepność farby i trwałość powłoki.
W trakcie.
Farba nakładą się średnio , bo jest bardzo gęsta  - prawie jak pasta do zębów , za przeproszeniem
DRUGI MIT- WYSTARCZY JEDNA WARSTWA.
Nie , nie wystarczy, Jeśli  nie chcesz mieć plam i smug - musisz nanieść drugą warstwę.
Szafka praktycznie skonczona.

Mit trzeci.FARBA NIE WYMAGA LAKIEROWANIA
Nie nie wymaga, ale w celu zabezpieczenia powłoki  zalecane jest naniesienie 1- 2 warstw lakieru.
Ja swoją  szafkę pokryłam dwoma warstwami matowego poliuretanu w spraju bo ,, próba paznokcia ,, wypadła skrajnie negatywnie.


Mit czwarty. MOZNA MALOWAC TKANINY..
Można ... ale czy trzeba??
Tkaniny  pomalowane farba kredową ,, Autentico,, wygladają wręcz kuriozalnie, jakby były upaćkane.  Przypominam   ze do tkanin są farby akrylowe - łatwe i proste w użyciu , tańsze i dające profesjonalny rezultat. Ja akurat nie używam bo drukuje i barwię pigmentami  na zimno. Ale akryle są  naprawdę lekkie, łatwe i przyjemne.

A FARBA KREDOWA  ZEWNETRZNA Z  SERII AUTENTICO  WYGLADA JAK NASZA  OLEJNA - PÓŁMAT.
Bardzo dobre są jedynie woski. Postarzajacy i wybielający - uznałam za świetne produkty i postanowiłam kupić. Wosk zwykły,bezbarwny kupiłam w supermarkecie i jakość jest porównywalna.


WNIOSKI
Te sławne farby , bardzo modne ostatnio i takie śliczne- są mocno średnie , żeby nie powiedzieć ze całkiem do d...
Jeśli ktoś lubi wydawać 120 zł za litr i bazować na gotowcach- to trudno.,
Ale jak na mój gust taki sam rezultat osiągnie się zwykłą farba akrylową i pigmentami.
Jak sie kupi drozszą to może nawet lepszy rezultat.
Bo skoro lepiej jest  wstępnie szlifować i końcowo lakierować to nie bardzo wiem  na czym polega rewolucyjna jakość tych farb.I za co mam tyle zapłacić.


W zbiorach pracowni ,, Pomaluj Mebel,, była jednak pewna rzecz która mnie wzruszyła. Ten kinkiecik z obskurnego mosiądzu , pomalowany ,, Autentico,, zyskał nowe, fajne drugie życie.
Naprawdę świetnie- zwłaszcza w kontekście mojej budowy i starych , wielkich żyrandoli  mosiężnych co to wiszą zapomniane na złomowisku w Miastkowie. Szmat czasu wiszą, W kącie,,, Drogie nie  będą....
I przepraszam Was . Długo mnie nie było... za długo..Coś się stało i nie mogłam się dostać do Bloggera. Przy próbie logowania - otrzymywałam odpowiedz ze nie mam uprawnień do administrowania swoja stroną. A dzisiaj ,niespodziewanie  -się zalogowałam

Tęskniłam

Wasza  Gaja

17 komentarzy:

  1. Uff..bo już myślałam,że będziesz te farby zachwalać tak jak wszyscy...też wole akrylowe do mebli. Owszem bejce czy pokosty mogą odbarwiać, ostatnio odbarwiło mi nawet grunt...pomogła farba olejna w miejscach przebarwień gruntu...dalej był akryl i już nic nie wylazło. :)
    Ha! A już myślałam, że jestem odosobniona w poglądach.
    Ściskam! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. gaju tez mam takie same wnioski ze stosowania farby Autentico.Malowałam szafę, woski są fantastyczne i pięknie pachną.Całą szafę woskowałam i mam śliczny aksamitny mat.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam pięknie po powrocie :)))
    Do tej pory tylko zachwyty słyszałam o tych farbach i w końcu ktoś jednak się nimi nie zachwyca. Cenne są Twoje spostrzeżenia ...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozwolisz Gaju, że umieszczę link do tego posta w swoim "podsumowaniu" po pracach z farbami kredowymi AS. Bardzo trafne :-)))
    Ściskam i cieszę się z powrotu do blogowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że "wróciłaś" :))) Agnieszka z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  6. Super że piszesz na ten temat.Chce przemalować meble w sypialni-każdy z innej parafi.,tak jak lubię,tylko szlifować mi sie nie chce.pozdrówka ciepłe ślę-aga

    OdpowiedzUsuń
  7. o rany ,wielkie dzieki za ten post
    trafilam na niego z bloga bestyjeczki;)
    juz,juz mialam klikac AS ,zeby odnowic szafke
    dzis wygrzebana na starociach
    szafka jest z drewna i plyty
    gdyby byla z samego drewna ,to nie zawracala bym sobie glowy AS
    uzywam akryli i bardzo sobie chwale
    Woski kupilam Coloritu,jeszcze nie sprawdzalam jak dzialaja;)
    jeszcze raz serdeczne dzieki za post ,a bestyjeczce za wklejenie pod swoim podsumowaniem

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że wczesniej nie trafiłam na Twój post ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorzucę swoje trzy grosze- nie znam farb z którymi doświadczałaś, ale znam inne kredowe i uważam, że są świetne. Bejca czasem wychodzi więc zawsze robię próbę w niewidocznym miejscu. Jeśli chce się osiągnąć czysty kolor konieczny jest cienki podkład. Na tkaninach zwłaszcza tapicerkach sprawuje się doskonale - może trzeba spróbować farb Annie Sloan- Pozdrawiam Ciebie gorąco Gaju !

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wrażenie, że Twoje uwagi, a tym samym krytyka farb kredowych, wynikają z nieuważnego słuchania na warsztatach.
    Po pierwsze: powierzchnię wystarczy umyć (oczyścić) tak jak przed malowaniem każdą inną farbą. Jeśli mebel jest bejcowany i jest obawa, że pod wpływem bejcy farba zmieni kolor, to stanie się tak z każdą farbą, i kredową, i akrylową.
    Po drugie: jeśli farba jest zbyt gęsta, trzeba ją rozrzedzić wodą. A ilość warstw zależy od efektu jaki chcemy uzyskać. Jeśli ma być pełne krycie - trzeba położyć dwie warstwy, jeśli mają być prześwity, uwidoczniona struktura drewna itp. - wystarczy jedna warstwa.
    Po trzecie - farba kredowa wymaga zabezpieczenia, i nie wierzę, że osoba prowadząca warsztat tego nie powiedziała. Z tym, że nie musi to być lakier, może być wosk. Wosk wchodzi w reakcje z farbą i daje naprawdę twardą powierzchnię.
    Na temat malowania tkanin nie wypowiem się, bo tego nie robiłam.
    Nie wiem czym się różnią Autentico od Annie Sloan. Stosowałam jedne i drugie i nie mam zastrzeżeń. Jeśli ktoś woli malować farbami akrylowymi to jego wola, też mają wiele zalet i funkcjonalności.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje uwagi wynikają z wieloletniej praktyki - głownie .Tak sie akurat składa ze od 25 lat - czyli dokładnie tyle ile wykonuję mój zawód- NIEUSTANNIE posługuje się najrozmaitszymi farbami. KredowKI nie wymagają jakiejs specjalnej uwagi , czy to na warsztatach czy poza. Ot zwykła farba... tyle ze ostatnio modna. Zwykła, kiepska farba,która zdrapuje się z mebla , gdy nie jest pokryta twardym lakierem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo się cieszę ,że znowu mogę tu bywać:-) Powodzenia.Wielkie dzięki za wszelakie inspiracje.Jestem zachwycona wielorakością i poziomem twórczości

    OdpowiedzUsuń
  13. Zacznijmy od tego, że terminem "farba kredowa" są oznaczone na polskim rynku różne produkty, o zupełnie różnym składzie i co za tym idzie właściwościami, trwałością itp. Ich wspólną cechą jest o, że dają grubszą warstwę niż farba akrylowa i że łatwo je przecierać w związku z czym stosunkowo łatwo daje się nimi uzyskiwać efekty shabby chic czy chippy look. I właśnie dlatego po uzyskaniu efektu o jaki chodziło należy zabezpieczyć całość woskiem lub lakierem aby efekt pozostał niezmienny. W zależności od tego co jest bazą farby (akryl, poliwinylany, krzemiany itp.) farby niezabezpieczone mają różną odporność na test paznokcia. I tak np. krzemianowe po kilku dniach, kiedy się finalnie utwardzą mogą spokojnie służyć za pilniczek do paznokci, a farby na poliwinylu zejdą od razu przy najmniejszym drapnięciu. Tym pierwszym lakier lub wosk pomaga, tym drugim jest po prostu niezbędny. Osobiście uważam, że lansowane przez niektóre marki kredówek hasła "bez szlifowania, bez przygotowania" robią tym farbom więcej szkody niż pożytku. Tak, farba "złapie", zejdą ze 3 warstwy zamiast dwóch, ale jak ma się na miejscu utrzymać? To mniej więcej tak, jakby nakryć brudny stół kuchenny ceratą i uważać że posprzątane. Przez jakich czas będzie wyglądało schludnie, ale podczas użytkowania okruchy pod ceratą będą chrupać a zaschnięta plama pokryje się zielenią i zacznie żyć własnym życiem. Nie znam przypadku, aby producent jakichkolwiek farb kredowych czy akrylowych zalecał jedną warstwę. Ilość potrzebnych warstw zależy od tego co się maluje i w zasadzie jedynie na surowym drewnie czasem maluję z dobrym efektem jedną warstwą. Myślę, że wiele rozczarowań farbami kredowymi wynika z bezkrytycznego podchodzenia do ich możliwości. Chcielibyśmy wierzyć, że istnieje farba, którą można malować po wszystkim, bez przygotowania i że efekt będzie zawsze rewelacyjny i trwały. Nic z tego. Ta farba nie zaoszczędzi nikomu czasu spędzonego nad metamorfozą mebla, natomiast pozwoli na łatwe wykreowanie dekoracyjnych efektów postarzania. Stąd wniosek, że jak każdą inną trzeba ją stosować z głową.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze to ujęłaś. Mnie bezkrytyczne zachwalanie produktu jako bezproblemowy i dealny- raczej zniecheciło. Dziekuje za wpis. Bardzo sie przyda

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dopiero przymierzam sie do malowani ,Chce pomalować wiklie ,mam pare rzeczy ale też ceramiczne doniczki .Mysle ze sonbie poradze ,,ale mam pytanie jssli chciała bym uzyskac efekt taki "starych " jak to zrobić i skąd dostać ten wosk o którym piszecie ..:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany, no po prostu muszę skomentować. Zgadzam się z tymi spostrzeżeniami w 100%. Byłam na tym samym kursie i jako jedyna miałam problem z pomalowaniem zwykłego małego, drewnianego krzesełka. Potwierdzam, że powierzchnia mebla - tak jak pod każdą inną farbę musi być przygotowana, czysta, odtłuszczona, zmatowiona. Farbę rozprowadza się ciężko - przynajmniej pędzlem, nie wypróbowałam wałka - i absolutnie nie wystarcza jedna warstwa. Na koniec trzeba zabezbieczyć pracę. Od siebie jeszcze dodam, że jak komuś przyjdzie do głowy pomalować tą farbą surowe drewno a potem się jej z jakiegoś powodu pozbyć to będzie miał duży problem z zeszlifowaniem, kolor się niesamowicie wżera w drewno. Osobiście nie rozumiem całego zachwytu nad tymi farbami, poza kolorami, które są śliczne. Jakość absolutnie nie adekwatna do ceny. Zaznaczam, że na kursie byłam jedyną niezadowoloną z efektów kursantką :-) Już się bałam, że jest coś ze mną nie tak...;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak czytam czytam i dzięki za potwierdzenie. Tak myślałam że farbę kredowa to to samo jak akryl. Zamierzam sobie odświeżyć stare schody drewniane- oczyszczone do czystego drewna. I tak liczę na wasze rady jak to zrobić by wyszło super. Widziałam efekt przedstawiony z udziałem farby kredowej ale stwierdziłam ze wyjdzie mnie to strasznie drogo. Czy mogę użyć farb akrylowych??. Magdalena

    OdpowiedzUsuń