,, UNIKALNA,, BEATA JARMOŁOWSKA

BLOG BEATY JARMOŁOWSKIEJ
MODA,TKANINA, WNETRZA

wtorek, 1 marca 2011

NARESZCIE....

Jakiś czas temu/ dawno/ zaprojektowałam sobie zasłony do kuchni. Ale że pracochłonne były a i mogłam je realizować  jedynie pomiędzy innymi zamówieniami - to  trochę trwało zanim powstały. Ale już są, wiszą i cieszą oko bo wygladają pięknie. Technika - crazy patchwork  z wykorzystaniem resztek z pracowni. W czystych kwadratach centralnie - haft z motywem kobiety . Haft komputerowy naturalnie. Bordiura i podszewki z jedwabnego shantungu. Podwiązane sznurami z chwostem.
SCIANA Z PATCHWORKU - NIE POWIEM - ŁADNIE WYGLADA
SZLACHETNE SUROWCE POWODUJĄ ZE ZASŁONY MIĘKKO SIĘ UKŁADAJĄ
CHWOSTY. CZY NIE POWINNY BYĆ AUTORSKIE?
DETAL

10 komentarzy:

  1. Ach....... wzdych, zachwyt i ócz zauroczenie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Baeto -moja mistrzyni. Zaslonka kojarzy mi sie ZG.Klimtem niewiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te komórki! Każda inna! Itak na bogato, kobieco, na złoto, jak u Klimta!

    OdpowiedzUsuń
  4. robi wrażenie!nie ma co:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super masz resztki w swojej pracowni. Na zdjęciach zasłony zachwycają, ale pewnie na żywo, na tle różnorako padających promieni słonecznych, zapierają dech. Tak sobie wyobrażam. A przy fotce Twoich chwostów, naszło mnie na spróbowanie ulepienia tych elementów z gliny:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądają te zasłony. I roboty musiało być z nimi masę, bo dużo detali i kawałeczków. Chyba dzięki Twoim pracom przekonam się do chwostów, bo jakoś nigdy za nimi nie przepadałam. Ale w takiej stylistyce wyglądają rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Same w sobie - dzieło sztuki użytkowej. Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Są przepiękne!
    Chyle czoła:-)
    I pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja kocham te Twoje patchworkowe kotary i narzuty. Ciężko ubrać w słowa to, co czuję, gdy je oglądam. Jestem zachwycona :-) Pozdrawiam Cię cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń