Kupiłam onegdaj na starociach , a może raczej w sklepie z klamotami- stare ramy. Kilka z plastiku, niektóre drewniane. Wszystkie mają duże rozmiary - jakże cenne w sytuacji jeśli chcę zbiory swoje porządkować i oprawiać, głównie po to aby je wyeksponować w szkole. Dwie z nich użyte wczoraj były z okropnego, zielonego plastiku.
 |
Przed |
Miałam wolny wieczór , jak widać, Zastosowałam- płatki złota z odcieniem zielonkawym, klej do złoceń, wszystko Stamperii. Nie lakierowałam , po nałożeniu kleju i płatków polerowałam miękką szmatką
W gotowe ramy oprawiłam żywotek- górną część od cieszyńskiego stroju ludowego z końca 19 wieku i dziewczęcy gorsecik ze stroju krakowskiego z lat 50- tych. Koszt ram- 10 zł za dwie plus łyżka kleju i garść złotych płatków/ folia - oczywiście/
Ramy nabrały charakteru. Ale czuję motyle w żołądku kiedy patrzę na cieszyński żywotek - Cieszyn to moje rodzinne strony...Śląsk cieszyński ma piękną tradycję i gwarę też :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńPiękne !
OdpowiedzUsuń